Choinki, gwiazdki, śnieżynki – najwyższa pora rozpocząć świąteczne mydlenie…

Jak co roku o tej porze powoli zaczynamy myśleć o zbliżających się Świętach. Ogarnia nas szał porządkowy i zakupowy  a niektórzy na samą myśl o milionach prezentów, które trzeba kupić już wpadają w panikę. Również i mnie dopadają myśli co by tu zrobić, żeby było ładne, najlepiej hand-made i przede wszystkim tanie. Dodatkowo ponieważ mydełka już robię od paru lat więc trzeba wymyślić coś nowego, innego niż w poprzednich latach. Wiecie, żeby znowu usłyszeć „ohhh” i „ahh” no i „wooow ale świetne” ;). Trzeba się trochę nagłówkować, żeby taki efekt usłyszeć.

Na szczęście jest przeogromna skarbnica wiedzy w postaci internetu. Naprawdę ostatnio porażają mnie jego możliwości.  Szczególnie gdy tak zamieszczam zdjęcia na instagramie i  lajkują je ludzie z końca świata. Do których bym w życiu nie dotarła inaczej, bo za daleko i np ich rodowity język to Chiński (wiecie nie ma nawet jak to wpisać w google, a co dopiero zrozumieć). Jest to fantastyczne uczucie gdy pomyślicie sobie, że gdzieś tam w Japonii, albo np w USA siedzi sobie ktoś i robi z takim samym zapałem jak Wy mydła 🙂

Wracając do tematu, dzięki wyżej wymienionym źródłom dotarłam w tym roku do dwóch Pań mydlarek, które bawią się mydłem jak plasteliną i na prawdę robią z niego odjechane rzeczy. Dynie, miotły, książki, domki, krasnale, konie, ryby,  to tylko niektóre z ich pomysłów. Co byście sobie nie wymyślili to One to pewnie zrobią.

Puki co nie znalazłam polskiego tłumaczenia nazwy tej techniki a po angielsku to brzmi „soap dough”, niezbyt fajnie ale „mydło plastelinowe” też nie robi szału. Generalnie raczej informacji trzeba szukać na stronach angielskojęzycznych albo rosyjskich (jedna Pani jest z Rosji – mastersoap, druga z USA Sorcery Soap). Ja postaram się zrobić osobny post na temat tej techniki, tylko najpierw trochę poćwiczę 😉

Zafascynowała mnie ta technika i w tym roku na pewno wykorzystam ją do przygotowania prezentów. Może aż tyle zdolności plastycznych co te Panie nie mam ale wiecie jak są wykrawaczki i foremki np do ciasteczek to wiele da się zrobić. Poniżej zamieszczam pierwsze zdjęcia tegorocznych świątecznych mydełek

 

pozdrawiam

Gosia